niedziela, 27 lipca 2014

Zdziffko w Wrocławiu - dzien 9/9

Sobota rozpoczęła się śliczną pogodą. Wszyscy po zrzuceniu wszelakich podpinek ochoczo rzucili się na motocykle celem ruszenia w dalsza drogę.

Pierwszy przystanek Wodospad Szklarka
Jedyny minus tego zwiedzania była opłata za wejście do parku krajobrazowego (sic). Następnym razem idę przez rzekę :P
Chociaż widok był wart tych 5 pln :)


Następnie ruszyliśmy zwiedzać zamki / opuszczone kościoły i takie tam inne.






Wszystkie atrakcje są oddalone od siebie max 30 min jazdy.
Co do ostatniego zdjęcia jest to opuszczony kościół. Niestety spóźniliśmy się o ok 2 miesiące ponieważ w tym czasie zamurowali wejscie oraz okna :(.

Celem podnóży na dzień wczorajszy to był Wrocław.
Miasto które przywitało nas Sylwią i Justyną (dziewczynami Kuby i Marcina). Zdziwienie było dość duże ale ekscytacji w głosach chłopaków nie usłyszałem :P - oczywiście z biegiem czasu ochłonęli i już było "spoko".
Moje odczucia:

Krasnale - zajebista sprawa








Spiż - przereklamowany browar - o ile ciemne które wziąłem było mocno ok o tyle jasne było mocno słabe.

Wrocław jako miasto jest przepiękne - szczegulnie nocą.








A teraz trzeba pozbierać manatki i ruszać powoli do Wawy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz