czwartek, 10 kwietnia 2014

29.03 - Szybki rajd po zamkach północnego mazowsza.

No i mamy poślizg z notką :)
Ale wiecie, Jest słońce (powiedzmy) wolniejsze weekendy to kilometry trochę lecą :)

Ta notatka pisana na kolanie na szybko więc szału stylistycznego proszę nie oczekiwać :P

Pod koniec marca kolega Ogórek szybkim telefonem wyrwał mnie na szybki przelot "gdzieś".
Doszliśmy do wniosku żeby pojechać do Ciechanowa. Jako ze z warszawy to "rzut kamieniem" postanowiliśmy pojechać trochę dalej :)

Umówiliśmy się na stacji BP i czekaliśmy na ewentualnych spóźnialskich.

Przed startem
Jakoś nikt z nami nie chciał jechać więc samotnie ruszyliśmy na podbój twierdz.
Na pierwszy ogien pojechaliśmy do Pułtuska.

Hotel w Pułtusku
Tamtejszy zamek jest obecnie hotelem - wygląda naprawdę fajnie :)
Oczywiście będąc w Pułtusku nie mogłem sobie odmówić zapiekanek w "barze 61"

Zapiekanki :D
Po posileniu ruszyliśmy do Ciechanowa zobaczyć tamtejsze "ruiny"

Ciechanów
Zobaczyliśmy co jest w środku oraz szybkie obejście twierdzy (5 min :P) które generalnie zakończyło to zwiedzanie. Jako że godzina młoda postanowiliśmy gdzieś jeszcze pojechać. Jako że "psiapsióła" sprzedała mi info o świetnym miodzie pitnym - a źródło w domu wyschło - ustawiliśmy GPS na północ kierując się do Nidzicy.

Zamek w Nidzcy osobiście polecam dobrze zwiedzić bo jest tego warty (koniecznie z przewodnikiem). Czas zwiedzania przynajmniej 2h (u nas niestety był zamknięty (ale wiem jak jest bo byłem parę miesięcy wcześniej)

Przy okazji postanowiłem poczuć się jak "zły charakter" i Ogórek "zadybił (zadybował) mnie"

Nidzica
Do dzisiaj myślę skąd u niego miękkie serce i  wyciągniecie mnie z tego ustrojstwa :)

Godzina robiła się juz odpowiednia więc ruszyliśmy do domu.
Mapka poniżej
Całość prawie 350 km.

350 km turystycznego bujania
Następną notkę postaram się puścić za 2 tyg (ale nie obiecuję ;P)