Ale wiecie, Jest słońce (powiedzmy) wolniejsze weekendy to kilometry trochę lecą :)
Ta notatka pisana na kolanie na szybko więc szału stylistycznego proszę nie oczekiwać :P
Pod koniec marca kolega Ogórek szybkim telefonem wyrwał mnie na szybki przelot "gdzieś".
Doszliśmy do wniosku żeby pojechać do Ciechanowa. Jako ze z warszawy to "rzut kamieniem" postanowiliśmy pojechać trochę dalej :)
Umówiliśmy się na stacji BP i czekaliśmy na ewentualnych spóźnialskich.
![]() |
| Przed startem |
Na pierwszy ogien pojechaliśmy do Pułtuska.
![]() |
| Hotel w Pułtusku |
Oczywiście będąc w Pułtusku nie mogłem sobie odmówić zapiekanek w "barze 61"
![]() |
| Zapiekanki :D |
![]() |
| Ciechanów |
Zamek w Nidzcy osobiście polecam dobrze zwiedzić bo jest tego warty (koniecznie z przewodnikiem). Czas zwiedzania przynajmniej 2h (u nas niestety był zamknięty (ale wiem jak jest bo byłem parę miesięcy wcześniej)
Przy okazji postanowiłem poczuć się jak "zły charakter" i Ogórek "zadybił (zadybował) mnie"
![]() |
| Nidzica |
Godzina robiła się juz odpowiednia więc ruszyliśmy do domu.
Mapka poniżej
Całość prawie 350 km.
![]() | |
| 350 km turystycznego bujania |






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz